- Back to Home »
- PRZEPIS NA PIE (PAJĘ) Z KURCZAKIEM I PIECZARKAMI
Posted by : Unknown
piątek, 31 stycznia 2014
Muszę się przyznać, że do lipca 2012 nie miałam pojęcia o istnieniu tej potrawy. Trafiłam na nią w pewnej starej restauracji w centrum Amsterdamu, gdzie bez żadnego pytania siostra wybrała mi ją na obiad. Jestem jej wdzięczna do tej pory, bo niby to tylko zwykłe puree ziemniaczane z sosem pieczarkowym, ale zapieczone pod ciastem francuskim smakuje genialnie!
Zawsze, kiedy trafiam na coś dobrego chcę to później odtworzyć w domu. Nie szukam przepisu w Internecie tylko staram się sama wszystko dobrać tak, żeby smakowało bardzo podobnie do oryginału. Z związku z tym przepis podaję bez żadnych proporcji, bo sama robiłam to “na oko”.
Chicken and mushroom pie
Potrzebujemy: pierś z kurczaka, cebula, pieczarki, dużo śmietany, mąka do zagęszczenia, ser żółty (chyba nie było go w oryginale), ziemniaki, ciasto francuskie.
1. Na początku przygotowujemy sos pieczarkowy z cebulą i kurczakiem, zagęszczony dosyć mocno śmietaną i mąką.
2. Ziemniaki gotujemy i dokładnie ugniatamy, dodajemy jak najwięcej śmietany, żeby były puszyste.
3. Naczynie żaroodporne wykładamy ciastem francuskim robiąc ranty. Można je lekko podpiec w piekarniku, ale nic się nie stanie, jeżeli nie spodzie nie będzie go wcale.
4. Następnie po kolei układamy warstwy: plasterek sera żółtego, puree ziemniaczane, plasterek sera żółtego, sos pieczarkowo-kurczakowy i plasterek sera. Całość przykrywamy ciastem francuskim, przycinamy je na kształt naczynia i sklejamy je z rantami spodniej warstwy ciasta. Ciasto można na wierzchu przedziurawić w kilku miejscach widelcem, albo wyciąć na środku krzyżyk, żeby za bardzo nie urosło w trakcie pieczenia.
Pieczemy tak długo, żeby całość się zapiekła, a wierzch ładnie się przyrumienił.
Pod warstwę ziemniaków powinno się położyć gałązkę rozmarynu do smaku, ale tego akurat nie miałam przy sobie, więc musiało się obyć bez. Warto też zostawić centymetr lub dwa i nie wypełniać naczynia po brzegi, żeby uniknąć wypływania sosu (ja niestety wcześniej o tym nie pomyślałam). A najlepszym pomysłem jest zrobienie porcji w osobnych miseczkach/naczyniach żaroodpornych i podanie bez całego procesu krojenia i nakładania. Jest to o wiele wygodniejsze i wygląda też lepiej :-)
